Jesteś tutaj:  Strona Główna » Warsztaty » Budowanie Melodii

Budowanie melodii

(tekst ten został opublikowany w Gitarzyście 12/2008)

 

W poprzednich warsztatach akustycznych omawialiśmy specyficzne techniki występujące w gitarze fingerstyle. Dzisiaj pokażę wam, w jaki sposób można w prostych akordach szukać melodii.

 

 

 

 

 

 

 

Odtwarzacz

 

 

Przykład 1 to akordy, na których będziemy budować melodię. Zanim zaczniemy robić cokolwiek dalej, warto zapamiętać ich kształty oraz nauczyć się płynnie je zmieniać. Ćwiczenie zagramy kostką, a kierunek jej prowadzenia to cały czas w „dół". Jako pierwszy występuje akord C. Łapiemy go w standardowy sposób, czyli za pomocą palca wskazującego, środkowego oraz serdecznego. Gramy kolejno dźwięki na strunach A, D, G, D. Kolejny akord to G, palcem środkowym łapiemy 3 próg na strunie E, a kostką zagramy struny E, D, G, D. W dalszej części mamy akord Am7, tutaj użyjemy palca wskazującego i środkowego, a struny które uderzamy to A, D, G, D. Do złapania akordu F (z pustą struną wiolinową E oraz G), użyjemy kciuka lewej ręki. Zagra on dźwięk F na strunie basowej E. Dlaczego wybrałem takie rozwiązanie? Ponieważ jest to najbardziej intuicyjny sposób, aby zagrać ten akord. W przypadku poprzeczki barre możemy mieć problem ze złapaniem dźwięku C (1 próg na strunie B) przy pozostawieniu wybrzmiewającej pustej struny E. Osoby z krótkim kciukiem mają tutaj trudniej. Ćwiczcie z umiarem, aby nie nabawić się kontuzji. Na koniec pojawia się ponownie akord Am7, który złapiemy tak samo jak wcześniej oraz akord F (z pustą wiolinową E oraz G). Ćwiczenie kończy się akordem C. Takty 1-4 gramy dwa razy.

 

Pewnie część z was zastanawia się, dlaczego omawiam opalcowanie takich podstawowych akordów. W gitarze fingerstyle, dobre opalcowanie to duża część sukcesu. Brak płynności w grze, przerwy, wszelkie niedokładności, przeważnie wynikają z tego, że nasze palce nie nadążają za tym, co chcemy zagrać. Jeśli w wolnym tempie nie jesteśmy w stanie zagrać dokładnie i precyzyjnie, na pewno nie wyjdzie to w szybkim tempie. Dbając o przemyślane opalcowania mamy gwarancje, że jesteśmy na dobrej drodze do płynnej i precyzyjnej gry.

 

 

 

Odtwarzacz

 

 

W przykładzie 2, na naszych podstawowych akordach postaramy się zbudować melodię. Na początek kilka uwag. Prezentując utwory solowe, muszą być one na tyle ciekawe, aby słuchacz nie miał wrażenia, że czegoś brakuje. Wyobraźcie sobie sytuacje, że gracie 30 minutowy koncert, a repertuar to utwory z „harcerskim" biciem na prostych akordach. Podobnie będzie wyglądać sytuacja, jeśli wykonacie solówki bez podkładu. Utwór będzie ciekawy dla słuchacza, jeśli znajdzie się w nim konkretna melodia na tle podkładu. Zakładając, że mamy już podkład i melodię, potrzebujemy jeszcze odpowiedniej techniki, aby stworzyć efekt grania dwóch instrumentów. Musimy „wybić" melodię na pierwszy plan. Za uzyskanie takiego efektu odpowiedzialna będzie prawa ręka. Większość naszej koncentracji będzie skierowana właśnie w tym kierunku, więc konieczne jest, aby lewa ręka i opalcowania akordów były wyćwiczone perfekcyjnie. Przejdźmy, więc do omówienia samego przykładu. Zaczynamy od akordu C. Opalcowania już znamy z przykładu 1, dźwięk F (struna D), który się pojawia, złapiemy małym palcem. Powtarza się on kilka razy i kostkujemy go naprzemiennie „dół-góra-dół". W następnym akordzie (G) na uwagę zasługuje hammer-on z 2 na 3 próg struny D. Wykonujemy go wskazującym i serdecznym palcem, trzymając w tym samym czasie dźwięk G na strunie basowej E, palcem środkowym. Zwróćcie uwagę na współbrzmienie poszczególnych strun. Aby całość brzmiała dobrze nie można szybko urywać dźwięków, tylko należy czekać do ostatniego momentu. Ważna jest także dynamika, niektóre dźwięki będą grane ciszej (tło), a inne głośniej (melodia). W większości przypadków, akcentujemy kostkując w „dół". Kolejny akord to Am7. Pierwsze trzy dźwięki kostkujemy w „dół", a dźwięki melodii (1 próg na strunie B), uderzamy już naprzemiennie, w podobny sposób jak przy akordzie C omówionym wcześniej. Teraz czas na akord F z pustą struną wiolinową E. Tym razem struna G nie jest już pusta (jak to było w przykładzie 1) i niemożliwe będzie zagranie tego akordu chwytem z poprzeczką barre. Do złapania dźwięku F na strunie basowej E, użyjemy kciuka. Dopiero po chwili zwalniamy palec środkowy i gramy akord z pustą struną G.

 

W dalszej części powtarzamy akord C, nie dzieje się tutaj nic nowego. Akord G nie ma już melodii na strunie D, tylko gramy ją na 3 i 1 progu struny B, znowu kostkujemy naprzemiennie. Do jego ogrania użyjemy palca środkowego (3 próg na strunie G), serdecznego (3 próg na strunie B) oraz wskazującego (1 próg na strunie B). Grając kolejny akord Am7 melodia zaniesie nas na 3 próg struny B, który podobnie jak przy poprzednim akordzie złapiemy palcem serdecznym. Na koniec tej części ćwiczenia zagramy akord F, ale bez dźwięku F na strunie basowej E, tylko dodamy dźwięk G na strunie wiolinowej E. Zagramy go małym palcem. Po chwili puszczamy go, aby wybrzmiewała pusta struna wiolinowa E. W drugiej części ćwiczenia, powtarzamy akordy, które już graliśmy wcześniej. Pierwszy w kolejce jest akord Am7, następnie F z pustą wiolinową E. Teraz powtarzamy Am7, ale melodia zaprowadzi nas na 3 próg struny B oraz znowu zagramy F z pustą E. Ostatni raz gramy Am7 oraz F. Outro to prosta zagrywka na kilku akordach. Wszystkie dźwięki będziemy kostkować w „dół". Zaczynamy od akordu C, następnie odrywamy palec środkowy i serdeczny, aby złapać 2 próg na strunie A, pozostawiając strunę D pustą. Potem zagramy akord Am7 oraz dodajemy dźwięk G na strunie basowej E. W dalszej kolejności przechodzimy do akordu F, który łapiemy w taki sam sposób, jak wcześniej. Opalcowanie następnego akordu wygląda następująco – palec środkowy (2 próg na strunie A), serdeczny (3 próg na strunie D), wskazujący (1 próg na strunie G) oraz mały (3 próg na strunie B). Ćwiczenie kończymy akordem C, dodając do niego dźwięk G (3 próg na strunie basowej E). Złapiemy go małym palcem lewej ręki. Dzięki temu zabiegowi brzmi on potężnie. W muzyce fingerstyle, bardzo często spotkacie się z takim patentem.

 

 

autor tekstu : Piotr Słapa