- Acoustic Guitar Show 2011
- T.Burton Festival 2010
- Warsztaty Thomasa Leeba (Austria 2010)
- Acoustic Guitar Show 2010
- Kieran Murphy: Per Se
- Steve Howe: Natural Timbre
- Tommy Emmanuel: The Mystery
- Koncert T.Emmanuela w Warszawie
Jesteś tutaj: Strona Główna » Recenzje » Kieran Murphy: Per Se
Kieran Murphy: Per Se
Jeżeli jakiś artysta zasługuje na miano drugiego Tommy'ego Emmanuela, to jest to z pewnością Kieran Murphy. Ten australijski chłopak pokazuje, że najważniejszy w graniu jest pomysł. Oryginalność i innowacyjne techniki grania na nic się nie przydadzą, jeśli piosenki są napisane bez polotu. Są dziesiątki artystów, którzy grają na każdej płycie utwory będące swoimi wiernymi kopiami albo pożyczają pomysły od swoich mistrzów i składają w nieklejącą się całość. Kieran pokazuje, że mając do dyspozycji tylko gitarę akustyczną da się nagrać ciekawe i wpadające w ucho kompozycje. Na debiutanckim albumie Per Se możemy znaleźć kompozycje w zaskakująco różnej stylistyce, a jednocześnie stanowiące spójną całość. Muzyk zabiera nas w podróż po świecie przy akompaniamencie gitary. Słuchając utworu Sangria zjawimy się na hiszpańskim festynie ulicznym. Firetail zabierze nas do prawdziwego irlandzkiego pubu, gdzie serwują guinnessa w wielkich kuflach. Bootleg Escapade to natomiast nowoorleański klub jazzowy. W utworach słychać wyraźnie wpływy Tommy'ego Emmanuela, nigdzie nie ma jednak dosłownych zapożyczeń, które można spotkać u innych młodych artystów. Po części może być to zasługa brzmienia, bowiem zarówno Kieran jak i Tommy grają na gitarach firmy Maton. Mimo wszystko Kieran nie jest wyłącznie wtórną kalką Emmanuela. Na pochwałę z pewnością zasługuje też technika tego młodego muzyka – niesamowite wrażenie sprawia Bootleg Escapade, w którym wydaje się, że partię basu gra druga ścieżka gitary. Jestem jednak przekonany, że w utworze East są dwie osobno nagrane ścieżki. Muszę przyznać, że ten album wpadł mi w ucho i już nie chce z niego wyjść. Wszystkie utwory są na bardzo równym, wysokim poziomie i na długo pozostają w pamięci. W dzisiejszych czasach takie płyty pojawiąją się rzadko, ta jest jedną z nich.
autor tekstu: Aleksander Przywara




